Nocna droga krzyżowa przez Jezioro Goczałkowickie

W końcu marca, podobnie jak w latach poprzednich, przez Zaporę w Goczałkowicach i wzdłuż Jeziora Goczałkowickiego wyznaczono trasę 47 kilometrowej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej prowadzącej z Tychów do Bielska –Białej.

Pilotowani przez służby ochrony Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów około 3 w nocy ponad 60 uczestników tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej bezpiecznie przeszło głównym wałem zapory przez Jezioro Goczałkowickie.

Po raz czwarty organizatorzy, tej jednej z najdłuższych śląskich dróg krzyżowych, nazwanej im św. Jana Pawła II, wyznaczyli właśnie wzdłuż obiektów GPW, przy goczałkowickim zalewie na drodze do sanktuarium w Starym Bielsku.

Organizowana w Polsce od 10 lat Ekstremalna Droga Krzyżowa to pomysł ks. Jacka Stryczka, Polega na przejściu nocą przynajmniej 40-kilometrowej trasy w ciszy i samotności. Wielu z pielgrzymów w trakcie nocnej wędrówki niesie nieduże drewniane krzyże.

Idą samotnie lub w niewielkich grupach. Mają ze sobą aplikację z opisem trasy i śladem GPS, ale z orientacją w terenie muszą sobie radzić sami, sami tez troszczą się o swoje bezpieczeństwo. Po drodze zatrzymują się przy wyznaczonych stacjach drogi krzyżowej, gdzie czytają specjalnie dla nich przygotowane rozważania lub słuchają ich, korzystając z urządzeń mobilnych. Wędrówka kończy się zazwyczaj rano dotarciem do punktu docelowego, z reguły jest to sanktuarium.

Jak twierdzą organizatorzy przedsięwzięcia oraz ich duchowi opiekunowie chodzi o zmierzenie się z ekstremalnym wysiłkiem, by zapoczątkować w sobie zmianę. W tym roku w ekstremalnej Drodze Krzyżowej w Polsce wzięło udział około 100 tys. osób z 20 państw pokonując kilkaset tras liczących od 40 do 133 km. To aktualnie jeden z najszybciej rozwijających się ruchów religijnych na świecie, Oprócz Polski nocne drogi krzyżowe organizowane są też na przykład w Wielkiej Brytanii ,Norwegii, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie.

Foto: Łukasz Kubas